| Przeglądasz forum jako gość. Zarejestruj się lub zaloguj, by otrzymać pełen dostęp. | |
![]() | ![]() |
| | #1 |
![]() ![]() Zarejestrowany: Apr 2008 Skąd: NokiaCenter :P Komórka: Nokia E52 Hacked! Sieć: PLAY
Postów: 699
Chaty: 176 Panel Piwny:
Otrzymał:
18 za 16 wypowiedzi
Postawił: 9 | Hrabia i Hrabina spędzają noc poślubną. Nad ranem zniesmaczony Hrabia zacina się w palec i skrapia prześcieradło ze słowy: - Niech chociaż pozory będą... Hrabina równie zniesmaczona wysmarkała się w prześcieradło i powiedziała: - Masz rację, Hrabio. ***** Jedzie Hrabia samochodem przez las. - Janie zatrzymaj samochód, chce mi się sikać. Jan zatrzymał. - Janie otwórz drzwi i wyprowadź mnie pod drzewo. Jan otworzył drzwi i wyprowadził Hrabiego. - Janie otwórz rozporek i wyciągnij go. - Janie, leje? - Nie. - Janie schowaj go i zamknij rozporek. - Janie schowałeś go? - Tak. - Szkoda, bo leje. ***** Przy stole: - Tak, tak, hrabino. Mam hemoroidy. - Oh, hrabio. W istocie? - Nie, hrabino. W dupie! ***** Dlaczego Robert Kubica zajął ostatnio świetne, 3 miejsce w wyścigu F1? - Bo Polacy w pit-stopie wykręcają koła w 3 sekundy. ****** Mąż wraca do domu lekko niewyraźny: - Piłeś? - No coś ty, ani kropelki. - Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się. Piłeś? - Nie piłem. - Powiedz Gibraltar. - Piłem. ****** Do baru wchodzi facet i siada na stołku. Barman patrzy na niego i pyta: - Co będzie? - Poproszę siedem kieliszków whisky, podwójnej. Barman podaje mu trunki i patrzy, a facet wychyla jeden kieliszek, drugi, trzeci... wszystkie znikają równie szybko, jak się pojawiły. Barman gapi się niedowierzając i pyta go, dlaczego tak szybko wypił wódkę. - Też byś wypił tak szybko, gdybyś miał to, co ja. - A co masz, stary? - Jednego dolara. ******* Robotnik wykonuje swoją pracę w 4 dni i 5 godzin. Pijany robotnik tą samą pracę w 7 dni i 8 godzin. Na budowie pracuje 7 robotników i 1 majster nadzorujący. Majster przychodzi trzeźwy na budowę co 3 dzień, a do sklepu monopolowego jest 13 minut biegiem. Oblicz zysk sklepu monopolowego, gdy budowany jest dom dwukondygnacyjny? ***** Pijany mąż wraca późnym wieczorem do domu. Zdenerwowana żona zaczyna go okładać pięściami, krzycząc: - Ty draniu! Będziesz ty jeszcze pił?! - Będę! Tylko nie lej dużego kieliszka! ****** - Towarzyszu dowódco - pyta raz Pietka Czapajewa - czy wypilibyście litr wódki? - A jakże! - A wiadro? - Oczywiście! - A Jezioro Bajkał pełne wódki? - Nie! - Dlaczego, towarzyszu dowódco? - Nie starczyłoby ogórków! ****** Idzie pijany Józek cmentarzem. I ujrzał żółtą zjawę. - Jestem żółtą zjawą umarłem na żółtaczkę. Nagle Józek ujrzał czerwoną zjawę. - Jestem czerwoną zjawą umarłem na czerwonkę. Gdy Józek ujrzał niebieską zjawę powiedział: - Tak, wiem, jesteś niebieską zjawą umarłeś na... - Nie, nie dokumenciki proszę! ****** Trzech żuli uzbierało trochę grosza na butlę samogonu. Kupili. Ręce im się trzęsą z podniecenia. - Nie niosę, kufa, rozbiję... - mówi pierwszy, Patryk. - Mnie tak ręce latają, że upuszczę - dodaje drugi, Mateusz. Trzeci, Norbert wziął flaszkę i... wypadła mu, rozbijając się totalnie. Pierwszy zaczął rwać włosy; drugi napierdziela łbem w mur. A winowajca wsadził ręce w kieszenie i stoi. Po godzinie się uspokoili. - Kurde, Norbert, ale ty masz nerwy - mówi Patryk do żula-rozbijaki. - My rwiem włosy z głów, walimy łbem o ścianę a ty taki spokojny... A Norbert wyciąga ręce z kieszeni, a w każdej dłoni urwane jądro. - Echhh... każdy przeżywa po swojemu.... ******** Co to jest nic? - Pół litra na dwóch! ******** Siedzi sobie dwóch żulików, siorbią wódeczkę i jeden czyta na głos gazetę: - Tu piszą, że picie alkoholu skraca życie o połowę... Ile masz lat Stefan? - 30. - No widzisz, jakbyś nie pił miałbyś teraz 60! ********* Środek nocy. Pod rozgwieżdżonym niebem na środku hali stoi bacówka. W pewnym momencie otwierają się drzwi i jak z procy wybiega stamtąd owieczka. W drzwiach staje juhas i dopinając rozporek mówi: - Ach, żebyś ty jeszcze gotować umiała... ********** Baca wlecze do lasu ścierwo psa. Sąsiad zagaduje: - A co to się stało, kumie? - Aaaa... musiołek go zastrzelić! - To pewnie był wściekły, co? - No, zachwycony to nie był! ********** Sąsiad mówi do bacy: - Baco, tam za stodołą, na waszych deskach, chłopaki gwałcą waszą córkę! Baca przerażony biegnie natychmiast za stodołę, po chwili wraca uśmiechnięty i mówi: - Aaaaa... wiedziołem, ze żartowołeś, to wcale nie moje deski. ********** Nad Morskim Okiem siedzi stary baca. Przechodzący turyści pozdrawiają go i pytają: - Co tu robicie? - Łowię pstrągi. - Przecież nie macie wędki! - Pstrągi łowi się na lusterko. - W jaki sposób?! - To moja tajemnica. Ale jeśli dostanę flaszkę, to ją wam zdradzę. Turyści wrócili do schroniska, kupili butelkę wódki i zanieśli ją bacy. On tłumaczy: - Wkładam lusterko do wody, a kiedy pstrąg podpływa i zaczyna się przeglądać to ja go kamieniem i już jest mój... - Ciekawe... A ile już tych pstrągów złowiliście? - Jeszcze ani jednego, ale mam z pięć flaszek dziennie... ************ Spotyka się w knajpie dwóch górali, a ponieważ jeden z nich niedawno się ożenił, to drugi pyta się go jak mu poszło w noc poślubna. - Ano, Stasiu, normalnie. Jak weszliśmy do sypialni to się rozebrałem, żeby se psiakrew nie pomyślała, że się jej wstydzę. Potem dałem jej w gębę, żeby sobie nie pomyślała, że jej się boję. Na sam koniec sam się zaspokoiłem, żeby se psiakrew nie pomyślała, że jej potrzebuję. *********** Idzie sobie turysta i w pewnym momencie zauważa Bacę i pyta: - Baco, co robicie? - A nic takiego, piore tylko kota. - Kota? Przecież kota się nie pierze. Na to Baca: - A co wy tam turysto wicie, kota się pierze. Za parę godzin turysta wraca z powrotem. Patrzy a kot leży nieżywy. I zwraca się do Bacy: - A nie mówiłem, że kota się nie pierze?! A Baca na to: - Pierze się, pierze, ale sie nie wykręco. ************ Baca łapie okazję na drodze, wreszcie udaje mu się złapać przejeżdżającego Mercedesa. Wsiada i jadą, ale po kilku kilometrach jakoś tak nudno się zrobiło, więc baca się pyta: - A co to panocku, za znacek z psodu? - To? - mówi kierowca pokazując na znaczek mercedesa - to taki celownik, jak kogoś złapie w ten celownik, to już na pewno trafię. - Aha. Po kilku kilometrach patrzą, a tu drogą jedzie jakiś facet na rowerze. Baca mówi: - A weźcie, panocku, tego cłowieka w ten celownik... Kierowca skręcił i faktycznie rowerzysta znalazł się "w celowniku", ale ponieważ kierowca nie chciał iść do więzienia, to w ostatniej chwili skręcił, aby nie trafić rowerzysty, chwilę potem baca się odzywa: - Iiiii, kiepski ten pański celownik, gdybym nie roztworzył drzwi to byśmy go w ogóle nie trafili. ************** W zakonie siostra przełożona zbiera wszystkie zakonnice i mówi: - Wczoraj stało sie coś strasznego - na naszym terenie znaleziono prezerwatywę! Wszystkie: - O mój Boże! A jedna: - Hihihi. Przełożona: - Ale to jeszcze nie wszystko - ta prezerwatywa była zużyta! Wszystkie: - O mój Boże! A jedna: - Hihihi. Przełożona: - Ale teraz najgorsze - ta prezerwatywa była pęknięta! Wszystkie: - Hihihi. A jedna: - O mój Boże! **************** Idzie pedał ulicą, patrzy a tu jakiś pijak leży pod płotem. "Skorzystam z okazji" pomyślał pedał i wyruchał go. Głupio mu się zrobiło więc włożył pijakowi 20 zł do kieszeni i poszedł. Pijak się budzi, patrzy a tu kasa. Idzie do monopolowego a kasjerka - Winko?. - Nieee, dzisiaj pół litra bo mam kasę. Wypił wódkę i znowu zasnął na ulicy. Na drugi dzień sytuacja się powtarza, na trzeci również. Czwartego dnia pijak przychodzi do sklepu a kasjerka - Pół literka?. - Nieee, lepiej już to wino bo po wódce to mnie dupa boli **************** Kumpel do kumpla: - Słyszałem że masz nową dziewczynę? - Noooooo - A fajna chociaz w łóżku? - W sumie to nie wiem. Jedni mówią że fajna inni ze nie fajna... *************** Wychodzi murzyn z metrowym fajfusem z morza i zauważa że na plaży ludzie wyczyszczają na niego gały. Ten speszony mówi - No co? Każdemu może się na zimnie skurczyć, nie *************** Chłopak i dziewczyna. Późna wieczorowa pora.- Kochanie może loda?- Nieee...o tej porze wszystko idzie w biodra. *************** Antek, chłopak ze wsi, wziął ślub. Po miesiącu ojciec Antka pyta synową: - No i jak wam się, Kaśka układa? - Ano miesiąc po ślubie, a Antek mnie jeszcze nie tego... - Jak to? Już ja z nim pogadam! Jak zapowiedział, tak zrobił. - Antek, czemu ty z Kaśką nie tego? - Wiesz, ojciec... Nie wiem jak... - Jak to nie wiesz? Zara Ci pokażę. Zabrał Antka do stodoły, dał mu świecę i mówi: - Masz i świeć. Sam Kaśkę rzucił na siano i wydmuchał synową. Po wszystkim pyta Antka: - Tera wiesz już jak? - Wiem. Spotykają się znowu za jakiś czas i ojciec pyta synową: - No i jak tera? - Fantastycznie, cudownie, cała wieś mnie dmucha, a Antek ze świecą stoi i przyświeca. ************** - Kochanie, co wolisz: banany czy truskawki? - Na bazarze jesteś, mój rycerzu? - Nie, w aptece. ************* Jedzie polskie małżeństwo angielskim pociągiem. Na przeciwko siedzi zasłonięty gazetą zaczytany Anglik. Mąż nagle sięga po kanapkę, bo zgłodniał, ale trąca go żona i mówi: - To niekulturalnie tak. Może zapytaj go, czy chce też kanapkę. Mąż zapukał w kolano Anglika. Ten wychyla się zza gazety: - A sandwich? - pyta maż. - No, thanks - mówi Anglik. Mąż zjadł kanapkę, chce popić herbatą, ale żona znowu mówi do niego: - Słuchaj, jest piąta. Oni maja teraz czas na herbatę, może go poczęstujemy? Dobra. Mąż znowu zaczepia Anglika: - A cup of tea? - No thanks - odmawia Anglik. Żona jednak kombinuje dalej: - Ja wiem. My się nie przedstawiliśmy, to bardzo niekulturalne. Mąż westchnął, ale znów zaczepia Anglika. Ten wychyla się zza gazety... Mąż zaczyna przedstawiać żonę: - My wife... - No thanks - przerywa mu Anglik.
__________________ |
![]() | |
| bombel201 upija się dzisiaj na koszt: | pirania (10-08-2009) |
| | #2 |
![]() ![]() Zarejestrowany: Dec 2007 Skąd: Sanok Komórka: N85 Sieć: PLUS
Postów: 647
Chaty: 15 Panel Piwny:
Otrzymał:
2 za 2 wypowiedzi
Postawił: 0 | przychodzi koles do burdelu i sie pyta: dostane dzis murzynke? nie na drugi dzien dostane dzis murzynke? nie na 3ci dzien dostane dzis murzynke ? tak dzis mamy , prosze do pokoju... poszedl a tam zaje**sta murzynka juz rozebrana czeka na niego i gosciu mowi , no dobra połóż sie na podlodze murzynka sie kładzie zrób Mostek ona zrobila mostek (pomyslala coz za perwers) a gosc tak przeszedl w kolo kilka razy pogladal w szczegolnosci ci....i mowi jej dziekuje to juz wszystko murzynka sie pyta czemu nie uprawiają sexu a kolo na to kupiłem czarne płytki do przedpokoju i chcialem zobaczyc jak bedzie wygladala na nich różowa Fuga |
![]() | |
| | #3 |
![]() ![]() Zarejestrowany: Apr 2008 Skąd: NokiaCenter :P Komórka: Nokia E52 Hacked! Sieć: PLAY
Postów: 699
Chaty: 176 Panel Piwny:
Otrzymał:
18 za 16 wypowiedzi
Postawił: 9 | Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć: - O, mamusia! A mamusia na długo? - Na tak długo synku, aż wam się znudzę. - To mamusia nawet nie wejdzie? *************** Pewien facet stoi na przystanku i całuje wszystkie przejeżdżające tramwaje. W końcu zgarnia go policja. - Co pan wyprawia? Po co całuje pan te tramwaje? Facet na to: - Bo wczoraj jeden z nich zabił moją teściową, a ja nie wiem który! *************** W sądzie: - Dlaczego uderzył pan teściowa nogą od stołu kuchennego? - Wysoki sądzie, nie miałem siły żeby podnieść cały stół. ************** Umiera teściowa. Spogląda w okno i szepta: - Ale zachód. Zięć: - Niech się mama nie rozprasza. *************** Na egzaminie końcowym z anatomii w akademii medycznej profesor zadaje studentce wydziału lekarskiego pytanie: - Jaki narząd, proszę pani, jest u człowieka symbolem miłości? - U mężczyzny czy u kobiety? - usiłuje zyskać na czasie studentka. - Mój Boże! - wzdycha profesor i w zadumie kiwa sędziwą głową. - Za moich czasów było to po prostu serce. **************** - Wraca studentka z wakacji, zakłada nogę na nogę, a jedna noga mówi: nareszcie razem. *************** Jakie są trzy największe kłamstwa studenta? - Od jutra nie piję; - Od jutra się uczę; - Dziękuję, nie jestem głodny... **************** Jechało dwóch policjantów radiowozem i nagle jednego z nich rozbolał żołądek. Mówi do kolegi: - Piotrek, zatrzymaj samochód, muszę na chwilę iść w krzaki. Zatrzymali się, wyszedł. Po chwili znowu krzyczy do kolegi; - Piotrek, rzuć mi bloczek z mandatami - nie mam się czym podetrzeć! - Czyś ty zwariował? Weź 10 złotych i sobie podetrzyj. Po pewnym czasie pechowy policjant wychodzi z krzaków, ale jest jakoś dziwnie upaprany. - A ty coś taki umazany? - Miałem tylko osiem pięćdziesiąt... *************** Idzie Policjant i prowadzi pingwina za łapę. Spotyka go kolega i pyta: - Co ty robisz z tym pingwinem? - A przyplątał się i nie wiem co z nim zrobić. Kolega na to: - Zaprowadź go do ZOO. Po paru godzinach spotykają się ponownie a policjant nadal z pingwinem. Kolega pyta: - No i co? - Zaprowadziłem go do ZOO, a teraz idziemy do kina. ************** Starszy pan mknie autem przez miasto z prędkością 180km/h. Goni go policja, a stróż prawa krzyczy: - Zwariował pan? Muszę panu teraz zabrać prawo jazdy. Chyba że potrafi się pan jakoś sensownie z tego wytłumaczyć? - Panie władzo, wie pan... Moja żona odeszła. - Taką wymówkę to każdy może podać. - Jeszcze nie skończyłem. Odeszła z policjantem i bałem się, że pan chce mi ją oddać. ************** Kierowca wsunął taki, oto liścik za wycieraczkę swojego samochodu: Krążyłem wokół tego bloku przez 20 minut i jeśli tu nie zaparkuję to spóźnię się na spotkanie i stracę pracę. Wybacz nam nasze winy. Kiedy wrócił znalazł mandat i liścik: Krążyłem wokół tego bloku przez 20 lat i jeśli nie dam ci mandatu to stracę pracę. I nie wódź nas na pokuszenie. ************** Policjant wraca z pracy i już od progu woła: - Kochanie, dostałem bilety i wieczorem idziemy na "Jezioro łabędzie". Po obiedzie widzi, ze żona starannie zmiata okruszki chleba i pakuje w torebkę. - Po co to? - No jak to, idziemy na "Jezioro łabędzie", to dla ptaków. - Oj ty głupia, to taki balet, tancerki znaczy się tańczą. - Patrzcie go, jaki mądry się znalazł. A jak szlimy na "Wesele" Wyspiańskiego, to kto wziął pół litra? *********** Dwaj złodzieje po włamaniu do dużego sklepu odzieżowego sortują garderobę, odkładając do dużych toreb wszystko co, stanowi większą wartość. Nagle jeden ze złodziei pokazuje drugiemu kolorowy sweter. - Spójrz! Kosztuje 200zł! Przecież to rozbój w biały dzień! - Racja, to zwykłe złodziejstwo. *********** Adam idzie do nowej szkoły. Tata udziela mu wskazówek: - Jeśli zaczepi cię niegrzecznie jakiś chłopak, zamknij oczy i policz do dziesięciu. Jeżeli chłopak będzie znacznie większy od ciebie - zamknij oczy i policz do stu... *********** Młody nauczyciel i stary idą razem na lekcję. Młody - stosy kserówek, teka wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie na luzaka, niesie tylko klucz od sali. Młody mówi z podziwem: - No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie? - Nie synu, w dupie... ********** Od dziś będziemy liczyli na komputerach! - oznajmiła nauczycielka - Wspaniale! Znakomicie!! - cieszą się uczniowie. - No to kto mi powie, ile będzie pięć komputerów dodać dwadzieścia jeden komputerów?... ********** Zdenerwowany nauczyciel historii mówi do dyrektora szkoły: - Nie wytrzymam z tymi osłami z VIIa! Pytam ich, kto wziął Bastylię, a oni krzyczą, że to żaden z nich! - Niech się pan nie denerwuje - uspokaja dyrektor. - Może to rzeczywiście ktoś z innej klasy? ********** Przychodzi gej do lekarza i mówi: - Mam HIV panie doktorze. - Dwa kilo grochu,pół litra soku ze śliwek , cztery banany i to wszystko powtarzac przez tydzień po dwa razy dziennie. - A to pomoże? - pyta gej - Nie Ale nauczy pana do czego słuzy dupa. ********** Wiozą pacjenta karetką na sygnale. Ten jest przytomny i wygląda przez okno. I w pewnej chwili pyta się siedzącego obok niego pielęgniarza: - Dokąd mnie wieziecie? Przecież pogotowie jest w drugą stronę. Pielęgniarz ze spokojem odpowiada: - Do zakładu pogrzebowego. Zdumiony pacjent mówi: - Ale ja przecież jeszcze żyję! Pielęgniarz bez zmrużenia oka odpowiada: - Ale my przecież jeszcze nie dojechaliśmy! ********* Doktor mówi do pacjenta: - No no, jest pan zdrowy jak byk! Wszystkie wyniki w porządku! Z seksem też pan chyba nie ma problemów? - Cóż, tak ze trzy razy w tygodniu to sobie dogodzę. - Trzy razy w tygodniu? Z pana kondycją to i trzy razy dziennie można by było. - Niby tak, ale pan doktor wie, jaki jest los proboszcza na wiejskiej parafii. ********* Pacjent do lekarza:- Doprawdy, nie wiem jak się panu odwdzięczyć... - Bez przesady. Dobrze pani wie... ******** Kobieta siedzi u psychiatry. - W czym problem? - pyta lekarz. - No, tego... - jąka się kobieta - Myślę, że jestem nimfomanką. - Rozumiem. - mówi lekarz - Mogę pani pomóc, ale zaznaczam, że biorę 150 zł za godzinę. - Nie tak źle - stwierdza kobieta - A ile za całą noc? ******* Facet pyta się swojego kolegę o dobrego stomatologa. Tamten mu odpowiada: - Znam świetnego, ale on jest Anglikiem. - Spoko, spoko, poradzę sobie. Przychodzi więc na wizytę do tego dentysty, siada na fotelu i pokazując lekarzowi ząb mówi: - Tu! Dentysta wyrwał mu dwa zęby. Na drugi dzień znów spotykają się obaj faceci i pierwszy mówi: - Kurcze, jakiś głupi ten dentysta. Ja mu pokazuję bolący ząb, mówię tu, a on wyrywa mi dwa zęby. - Aleś ty głupi "Two" po angielsku znaczy dwa. - Aaa, trzeba było tak od razu mówić. Następnym razem coś wymyślę. Przychodzi więc na kolejną wizytę do dentysty, siada na fotelu, wskazuje ząb i mówi: - Ten!
__________________ |
![]() | |
| | #4 |
![]() ![]() Zarejestrowany: Apr 2008 Skąd: NokiaCenter :P Komórka: Nokia E52 Hacked! Sieć: PLAY
Postów: 699
Chaty: 176 Panel Piwny:
Otrzymał:
18 za 16 wypowiedzi
Postawił: 9 | Przychodzi gospodarz do domu i mówi: - Słuchaj matka. Dokupiłem dzisiaj 10 hektarów ziemi. -Wiem. -A skąd wiesz? -Nasz koń się za stodołą powiesił. Siedzą sobie na ławeczce w parku chłopak z dziewczyną... chłopak: Hej, zróbmy coś głupiego... dziewczyna: Yhym to nasrajmy na ławkę... Babciu, widziałaś gdzieś moje tabletki? Były oznaczone takim napisem LSD. - *******ć tabletki! Widziałeś ku**a smoka w kuchni? Żul leje w parku pod drzewo. Przechodzi "paniusia": - Co za bydlę! A żul: - Spokojnie, trzymam go! Dwie swinie wpierdzielaja z koryta pomyje i tak żrą która wiecej i szybciej. Nagle jedna sie zachlysnęła i zaczeła żygać do koryta.... Po chwili druga sie odzywa: NO NIE DOLEWAJ BO KTO TO ZJE......... Gospodarzowi świnie nie chciały jeść. Zmartwiony chłop poszedł do weterynarza. Ten przepisał tabletki ale niewiele pomogły. Załamany chłop poszedł do wioskowego znachora który zajmował się też zwierzętami. Znachor poradził mu żeby zawiózł świnie do lasu i żeby wy...chał je tam wszystkie po kolei. Zdesperowany facet załadował świnie na Żuka i do lasu. Bzyknął wszystkie i do domu. Na drugi dzień świnie nic - nadal nie jedzą. No to powtórka - na Żuka i do lasu. Trzy dni pod rząd powtarzał te akcje. Czwartego dnia nad ranem leży jeszcze chłop w łóżku a tu z podwórka żona się drze: -Stachu! Stachuuuu! Świnieeee! Chłop się zerwał, leci i krzyczy: -Jedzą? -Nieee! Siedzą na Żuku i trąbią! Kowalscy przychodzą na imprezę do sąsiada. Na miejscu okazuje się że to sex zbiorowy. Kowalscy sobie myślą: "a co będziemy gorsi" Rozbierają się i gaszą światła. Mija 5-10 min i nagle Kowalski zapala światło i krzyczy: Stać! K***a! Stać! Trzeba ustalić jakieś zasady! Ja już trzeci raz z rzędu ROBIĘ LODA! Polak, Niemiec i Rusek rozbili się na bezludnej wyspie. W 1 dniu ustalili że żeby przeżyć, codziennie będą sobie ucinali po części ciała. 2 Dzień Niemiec odciął sobie rękę. Upiekli i zjedli. 3 dzień Rusek uciął sobie nogę. Upiekli i zjedli. 4 Dzień Polak wyciąga ptaszka. Niemiec z Ruskiem: - O Polska kiełbasa. A Polak na to: -Nie Panowie po jogurciku i spać jest wieczór on próbuje ją namówić na stosunek ona mówi że nie bo dziecko nie śpi to on poszedł do kuchni się czegoś napić i znalazł szampana i jak otwierał to korek wystrzelił z hukiem ona -co się stało? dziecko - nie chciałaś mu dać dupy to się zastrzelił Dlaczego blondynki nie mają włosów łonowych? - A dlaczego na autostradzie nie rośnie trawa? W szpitalu leży pod tlenem umierający facet. Przychodzi do niego ksiądz, żeby go wyspowiadać. Przysiadł na jego łóżku i mówi: - Tak, synu, powiedz mi ostatnie swoje grzechy. - Ch..., ch... - O przepraszam, widzę, że masz maskę tlenową. Więc masz tutaj kartkę, długopis i napisz. Facet napisał coś i zmarł. Ksiądz bierze kartkę i czyta: "Chamie zejdź z przewodu tlenowego...".
__________________ |
![]() | |
| | #5 |
![]() ![]() Zarejestrowany: Sep 2009 Skąd: AkWarIuM Komórka: 5310XM, 5530XM Sieć: Play
Postów: 564
Chaty: 287 Panel Piwny:
Otrzymał:
34 za 31 wypowiedzi
Postawił: 28 | a wiecie jaki jest odglos spadajacego wlosa lonowego? ;> |
![]() | |
| | #6 |
![]() ![]() Zarejestrowany: Apr 2008 Skąd: NokiaCenter :P Komórka: Nokia E52 Hacked! Sieć: PLAY
Postów: 699
Chaty: 176 Panel Piwny:
Otrzymał:
18 za 16 wypowiedzi
Postawił: 9 | Jaki jest odglos pirania?;P Cichy, podmiejski pub. Atrakcyjna babeczka zbliża się do baru i daje znak barmanowi, który natychmiast podchodzi do niej. Gdy jest już blisko, kobieta zmysłowo sygnalizuje, że powinien zbliżyć swoją twarz do jej twarzy. Barman czyni to, wtedy ona delikatnie zaczyna pieścić jego gęstą, krzaczastą brodę. - Czy to ty jesteś tu właścicielem? - pyta, miękko dotykając jego twarzy dłońmi. - Nooo, nie - odpowiada mężczyzna. - A czy możesz go tu zawołać? Potrzebuję z nim porozmawiać - szepcze, przejeżdżając palcami poza brodę w stronę czupryny. - Niestety, nie ma go - dyszy barman nawyraźniej podniecony. - Może ja pomogę? - Dobrze. Chciałabym przekazać wiadomość dla niego - kobieta ciągnie dalej niskim, zmysłowym głosem, wsuwając kilka palców w usta barmana i pozwalając mu ssać je delikatnie. - Powiedz szefowi, że w ubikacji dla pań nie ma papieru toaletowego. ==== Ateista po śmierci trafił do piekła. Pierwsze, co zrobił, to zapytał diabła, jak tam jest. -Nie ma się czego bać, tu jest naprawdę fajnie. Chodź ze mną to ci pokażę. Przechodzą korytarzem i mijają kina, restauracje, puby, domy publiczne, teatry, kluby, kręgielnie... Normalnie życie jak w Madrycie, dla każdego coś miłego. Ateista jest już prawie całkowicie przekonany, że będzie mu tu lepiej niż na ziemi, kiedy nagle widzi otwarte drzwi, a za nimi ściana ognia i przytłumione krzyki ludzi... -A to co ma znaczyć, diable? Miało być fajnie. -Spokojnie, to tylko katolicy. Jak sobie wymyślili-tak mają. ==== Panie doktorze, mam problem. Członek mi nie staje. Doktor ujął członka w dłoń i po chwili członek się naprężył. - Przecież staje! - No tak, ale nie mam wytrysku! Doktor poruszał trochę ręką i wytrysk nastąpił. - No i czego Pan jeszcze chce? - Buzi. ==== CZYM RÓŻNI SIĘ ŻYD OD TRAMPOLINY?? - NA TRAMPOLINIE NIE SKACZE SIĘ W GLANACH. ==== Dlaczego Mojżesz przeprowadził Żydów przez morze? - Bo wstydził się przez miasto ==== Co zrobić, aby dzieci w Afryce nie chodziły głodne? Poobcinać im nogi. ==== idzie Polak,Anglik i Niemiec przez Rosję...pierwszy idzie Anglik i widzi kobietę z dzieckiem,która smaruje chleb gównem i gada - co bieda?? - Bieda?? - Bieda, bieda... i daje jej 100$. Drugi idzie przez Rosję Niemiec i ta sama sytucja...daje jej 100 euro. Trzeci idzie Polak, widzi kobietę, która smaruje chleb gównem i mówi co bieda?? - Ona na to...no bieda,bieda - To co tak grubo smarujesz?? ==== jak zwalczyc zjawisko głodu i bezrobocia jednoczesnie? niech głodni zjedza bezrobotnych ==== Czym sie różni przejechany żyd od przejechanego psa? -Przed przejechanym psem są ślady hamowania ==== Na ulicy spotyka się dwóch gejów: - Co u ciebie? - pyta jeden - Aj mówię ci, tak się zakochałem, że nie mam, kiedy się zesrać ==== Na łące pasie się wielki byk. Odgania ogonem muchy i szczypie zieloną trawkę. W pewnym momencie zauważa kątem oka wychodzącego zza pagórka białego królika, który coś krzyczy. Byk wraca do jedzenia a zbliżający się królik wrzeszczy: - Z drogi, bo idzie królik - król zwierząt. Byk dalej zajada trawę i macha ogonem. Królik stanął za nim i mówi: - Jak zaraz nie odejdziesz, to gorzko tego pożałujesz. Liczę do trzech: - Razzzzz, dwaaaaaa... W tej chwili byk walnął wielkiego placka i to tak, że trafił prosto w królika, po czym wrócił do jedzenia. Po kilku minutach z kupy wynurza się brązowy królik i pyta: - Co, zesrałeś się ze strachu cwaniaczku? ==== Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary zboczeniec i się drze: - Ha Ha Kapturku, nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie całował! Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi: - Chyba, x, w koszyk... ==== Po walce trener Gołoty mówi do niego: - ale nastraszyłeś Adamka w II rundzie. - Tak? A czym? - Myślał, że Cię zabił! ==== Idzie przez park kobieta obładowana siatami. Z krzaków wyskakuje facet i odsłania przed nią swe nagie ciało. Kobieta patrzy się na niego krótką chwilkę i oznajmia: - No nie! Zapomniałam kupić jajek ==== Rano, w pracy, przy kawie rozmawiają dwie koleżanki: - Jak tam Twój wczorajszy sex? -beznadzieja... mąż przyszedł do domu, w 3 minuty zjadł obiad, potem 4 minuty bzykania i po dwóch minutach spał... A u Ciebie? - No u mnie rewelacja mąż przyszedł do domu, zabrał mnie na przepyszna romantyczną kolację. Później przez godzinę wracaliśmy do domu spacerkiem przez miasto, potem świece i godzina przecudownej gry wstępnej. Następnie godzina nieziemskiego sexu a na koniec wyobraź sobie, ze przez godzinę rozmawialiśmy czule ze sobą. Bajka po prostu! W tym samym czasie rozmawia ze sobą dwóch kolegów: - Jak tam Twój wczorajszy sex? - No zajebiście! Przychodzę do domu, obiad na stole, zjadłem, pobzykałem i zasnąłem! A u Ciebie? - U mnie? Kurna, u mnie beznadzieja. Przychodzę-nie ma prądu bo zapomniałem zapłacić za rachunek, zabrałem wiec gdzieś starą na kolację, żarcie beznadziejne było i takie drogie, że nie starczyło mi na taksówkę powrotna i musiałem zapierdzielać do domu na piechotę. Przychodzimy kurna przecież nie ma prądu, więc znowu te cholerne świece. Byłem tak wkurzony, że najpierw przez godzinę nie mógł mi stanąć a potem przez godzinę nie mogłem się spuścić. na to wszystko tak się wkur...., że przez godzinę jeszcze usnąć nie mogłem ==== Co toPewna para wzięła ślub. Dwa tygodnie później mężowi zachciało się spotkać ze starymi kumplami w ulubionym barze. Ubrał się więc i mówi: – Kochanie, wychodzę, ale niedługo wrócę. – A dokąd idziesz misiaczku? – pyta żona. – Do baru, ślicznotko. Mam ochotę na małe piwko. – Chcesz piwo, robaczku? Wybieraj – to mówiąc żona otwiera lodówkę i prezentuje 25 gatunków piwa z 12 krajów: Niemiec, Holandii, Anglii...... Mąż stanął jak wryty i zdołał wydusić tylko: – Tak, tak, cukiereczku...... ale w barze .... no wiesz.... te chłodzone kufle...... Żona mu przerwała: – Chcesz do piwa schładzany kufel? Nie ma problemu. – i wyjęła z zamrażarki wielki oszroniony kufel. Jednak mąż, choć nieco blady z wrażenia, nie dawał za wygraną: – No tak skarbie, ale wiesz... w barach mają takie pyszne przystawki. Nie będę długo, obiecuję. – Masz ochotę na przystawki, niedźwiadku? – i żona otworzyła szafkę, a tam: słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych smakołyków. Mąż resztką sił próbował się ratować: – Ale kochanie ......rozumiesz..... w barze ..... te męskie gadki, ten wulgarny i pikantny język...... – Chcesz przekleństw, moje słoneczko? TO PIJ TO JEB*** PIWO Z TEGO PIEPRZ**** KUFLA I ŻRYJ DO CHU** PANA PRZYSTAWKI!!! TERAZ JESTEŚ, DO k**** NĘDZY, ŻONATY I NIGDZIE NIE BĘDZIESZ SIĘ WŁÓCZYŁ!!! POJAŁĘŚ TO TY SKU...SYNIE?!?!?! ==== co to jest żona i teściowa w samochodzie? Zestaw głośnomówiący. ==== Blondynka dzwoni do informacji na dworcu kolejowym. - Przepraszam, jak długo jedzie pociąg z Krakowa do Warszawy? - Chwileczkę... - Dziękuję. ==== Wchodzi facet na dyskotekę w Wołominie. Ochroniarz pyta: - Ma pan pistolet? - Nie mam. - A może siekierkę? - Nie mam. - Nóż? - Nie. - Kastecik? - Nie, nie mam nic. Ochroniarz rozbija butelkę, daje mu tulipana i mówi: - Ja pie***lę, to niech pan chociaż to weźmie... ==== Sprzątaczka została zgwałcona w pewnym biurze. Policjant ją przesłuchuje: - No, proszę pani, jak do tego doszło? - Myłam podłogę klęcząc na kolanach, naglę czuję że ktoś jest z tyłu i mniez gwałcił. - To czemu pani nie uciekała do przodu? -Gdzie??? Na umyte?!!!! ==== Ojciec pyta się córki: - Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża? - Nie potrzebny mi mąż. Mam wibrator. Pewnego dnia córka wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczący wibrator i zoburzeniem pyta się ojca: - Tato co Ty u licha robisz? - Piję z zięciem! ==== Wchodzi kościelny do kościoła na godzinę przed sumą i widzi jakąś kobiecinę,która klęczy przed figurą i się modli. Przygotowawszy kościół do mszy, poszedłdo zakrystii. Po mszy pogasił świece i wychodzi, ale widzi tę samą babinę, jakdalej się modli. Podchodzi do niej i pyta: - A co wy tu, starowinko, tak długo się modlicie? - Zgrzeszyłam, bo ja strasznie klnę i ksiądz kazał mi odmówić pięćdziesiątzdrowasiek do Św. Piotra. - Ale to jest Św. Antoni, babciu! - No żesz k**** mać!!! I czterdzieści siedem zdrowasiek poszło się jeb**! ==== ![]() Zadowolony klient Dresiarzy ==== W sklepie: - Jest wódka? - A jest osiemnaście ukończone? - A jest koncesja? - Oj masz, zażartować nie można... ==== - A wiesz? Wczoraj, jak wracałem z pracy, zobaczyłem, że trzech gości bije jednego. Oczywiście od razu rzuciłem się na pomoc... - Ty zawsze taki odważny jesteś. I jak, pomogłeś? - Oczywiście! Żebyś widziała, jaki my we czwórkę mu wpi*rdol spuściliśmy! ==== - Kochanie, wiesz, że o tym jestem przekonana, ale kochasz mnie? - Ile? - 3.600 baksów, torebka z prawdziwej krokodylej skóry. Spodoba ci się... - OK. A mówiłem ci, zajączku, że cię kocham, że jesteś najpiękniejsza na świecie, najmądrzejsza i niepowtarzalna? - Ile? - Dwa dni. Rybki połowię i wracam. ==== Pali się wieżowiec. Ludzie zebrali się na dachu. Na dole znalazł się BOHATER i krzyczy, żeby skakali. Pierwsza odważna osoba skoczyła. >Bohater złapał ją i postawił na ziemi. Druga osoba skoczyła. Bohater złapał ją i postawił na ziemi. Jako trzeci skacze murzyn. Bohater usunął się i murzyn grzmotnoł o ziemię. - Eeej ale spalonych nie rzucajcie ==== - Kochanie, co sądzisz o seksie analnym? - Jak dla mnie ok. - Już się bałem, że będziesz miała coś przeciwko... - A co ja się będę wtrącać, jak spędzasz czas z kolegami? ==== Siedzi Bush i premier Pakistanu w knajpie wchodzi jakiś gość i pyta barmana: - Czy to nie Bush i premier Pakistanu? Barman na to: - Tak. Gość podchodzi do nich i pyta: - Co robicie chłopaki? - Planujemy wojnę w Afganistanie - Zabijemy 14 milionów Afganczykow i jednego mechanika rowerowego... - Jednego mechanika rowerowego? Na to Bush do premiera: - Widzisz, mowiłem Ci, że nikogo nie obchodzi 14 milionów Afganczykow. ==== Idzie facet przez las i widzi zziębniętą sierotkę. Pyta: - Zimno ci? - Tak. - A może głodna jesteś? - No tak. - To może chcesz na pączka? - A jak to jest na pączka? ==== Jakie są rodzaje kobiet? 1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał. 2. Damy - temu damy, tamtemu damy. 3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał. 4. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem. 5. Dziecinne - co do rączki, to do buzi. 6. Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej. 7. Partyjne - przyjmują wszystkich członków. 8. Domatorki - byle komu, aby w domu. ==== Facet budzi się w południe na potwornym kacu. Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej treści: "Kochanie, wypoczywaj. Jakbyś czegoś potrzebował to zadzwoń. Zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona". Facet pyta syna: - Co się wczoraj stało? Nic nie pamiętam. Czyżbym wrócił w nocy z kwiatami albo pierścionkiem? Syn na to: - Przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy matka chcąc cie rozebrac ściągała ci spodnie, powiedziałeś: "Spadaj dziwko, jestem żonaty!". ==== Facet umówil sie z kolegami na polowanie. W dniu polowania wstal skoro swit, ubral sie wzial bron, wyszedl przed dom, postal, postal... i stwierdzil, ze nie pojedzie, bo jest za zimno. Wrócil do domu, rozebral sie i wszedl z powrotem do nagrzanego lózka i przytulil sie do goracej zony. Zona po omacku poklepala go po posladkach i pyta: - To ty? - Yhm, to ja. - Zmarzles? - Zmarzlem. - No popatrz, a ten idiota pojechal na polowanie... ==== Smutny - Dlaczego masz taką nieszczęśliwą minę? - Moja żona wyjeżdża na tydzień do swojej matki. - I z tego powodu jesteś taki ponury? - Muszę, bo inaczej nie wyjedzie. ==== Młoda para wyjechała w podróż poślubną. Przez pierwsze 3 dni pan młody non stop posuwa panią młodą. 3go dnia schodzi z niej i mówi: - Dobra, do zobaczenia za 3 dni. Ona zdziwiona pyta: -Jak to? Dokąd idziesz? -Nigdzie nie ide, będe cię od tyłu posuwał! ==== Spotykają się dwaj koledzy. Jeden z nich ma podbite oko. - Co ci się stało? - Żona mnie tak mrożonym kurczakiem załatwiła. - Mrożonym kurczakiem?! - Tak, poszła po niego do zamrażarki, nachyliła się, a wtedy ja podszedłem i wziąłem ją od tyłu. - To co, nie lubi od tyłu? - dopytuje się kolega. - Lubi, ale nie w hipermarkecie. ==== Jedna blondynka nazwała swojego psa GŁĘBIEJ.Gdy wyszła z nim na spacer facet zaciągnął ją na łąkę i zaczął gwałcić.Zrozpaczona kobieta woła psa Głębiej!!!!,Głębiej, a na to gwałciciel głębiej się nie da ==== Siedmioletni chłopczyk idzie chodnikiem ze szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybę i mówi: - Wsiadaj do środka to dam ci 10 zł i lizaka. Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku. - No, wsiadaj! Dam ci 20 zł, lizaka i chipsy! Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku. Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje. - No, nie bądź taki... wsiadaj! Moja ostatnia oferta - 50 zł, chipsy, cola i pudełko chupa-chups! - Oj, odczep się, tato! Kupiłeś Golfa, to musisz z tym żyć... ==== Małego niedźwiadka Alexa uniosła kra na środek morza. Pewnie by umarł z głodu i chłodu, gdyby lodołamacz "Arktyka" nie wkręcił go w śrubę... ==== Leży facet na łożu śmierci. Lekarz powiedział, że nie dotrwa do rana. Nagle poczuł z kuchni zapach jego ulubionych ciasteczek czekoladowych zrobionych przez żonę. Ostatkiem sił wydobył się z lóżka i czołga się do kuchni. Zapach tych ciasteczek przypominał mu dzieciństwo, on wiedział, że zasmakuje ich po raz ostatni. Wczołgał się do kuchni i widzi jak jego żona przygotowuje te ciasteczka, o których teraz marzył. Ostatnimi siłami sięgnął po jedno i w tym momencie żona zdzieliła go ścierką mówiąc: - Zostaw!!! To na stypę!!! ==== Młody człowiek został skazany na dwa lata więzienia za handel pirackim oprogramowaniem. Przy wejściu do celi współwięzień pyta: - Grypsujesz? Pytany odpowiada z oburzeniem: - W życiu żadnej nie zepsułem! ==== Jasio podglądał swoich, rodziców, gdy tato własnie ruszał tyłkiem. Później zaczepił tatę i pyta: Tato, a co ty robiłeś mamusi? Widzisz synku, niedługo jedziemy na wakacje i dmuchałem mamusie żeby nie zatonęła. O to zupełnie niepotrzebnie - odpowiada Jasiu -Wczoraj był listonosz i dmuchał mamę od przodu, od tylu i sprawdzał językiem, czy nie puszcza powietrza. ==== Ponieważ Pan Bóg interesuje się losem studentów, na początku semestru posłał Ducha Św. na Ziemie, aby ten zdał mu relacje, jak to studenci się uczą. Duch Św. rzekł: - AWF nic nie robi, medycyna kuje, polibuda chleje. Po pewnym czasie, Pan Bóg znowu poprosił Duch Św. o sprawdzenie co dzieje się ze studentami. - AWF zaczyna się uczyć, medycyna kuje, polibuda chleje. Ostatnia była wizyta Ducha Św. tuż przed sesją. - I cóż porabiają nasi studenci? - spytał Pan Bóg. - AWF się uczy, medycyna kuje, polibuda modli się. - I oni zdadzą! - rzekł Bóg. ==== Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało: "Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?" Celnik na polsko-niemieckiej granicy odpowiada: - Dwa, trzy miesiące. Celnik na polsko-czeskiej granicy: - Noo, z pół roku. Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu: - Dwa, trzy lata. Komisja zadziwiona: - Tak długo? Celnik ze "ściany wschodniej": - Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma... ==== Kat do skazanego: - Jakie jest pańskie ostatnie życzenie? - Chciałbym się napić szampana, ale pod jednym warunkiem, wybiorę sobie rocznik. - Zgoda. Jaki to ma być rocznik? - 2038.
__________________ |
![]() | |
| | #7 |
![]() ![]() Zarejestrowany: Sep 2009 Skąd: AkWarIuM Komórka: 5310XM, 5530XM Sieć: Play
Postów: 564
Chaty: 287 Panel Piwny:
Otrzymał:
34 za 31 wypowiedzi
Postawił: 28 | tfu tfu ![]() a jaki jest odglos zagubionego wlosa lonowego? ;> |
![]() | |
| | #8 |
![]() Zarejestrowany: Jul 2010 Komórka: noki Sieć: orange
Postów: 1
Chaty: 0 Panel Piwny:
Otrzymał:
0 za 0 wypowiedzi
Postawił: 0 | czym różni się walec angielski od wiedeńskiego? Walec angielski jeździ po lewej stronie |
![]() | |
| | #9 |
![]() ![]() Zarejestrowany: Apr 2008 Skąd: NokiaCenter :P Komórka: Nokia E52 Hacked! Sieć: PLAY
Postów: 699
Chaty: 176 Panel Piwny:
Otrzymał:
18 za 16 wypowiedzi
Postawił: 9 | Zaraz po narodzinach lekarz wychodzi z zawinietym bobasem na rekach do szczesliwego ojca.Juz ma mu przekazac bobaska, gdy nagle spuszcza niemowlaka na podloge. Podnoszac zawadzil jego glowka o parapet, a nastepnie huknal nozka o drzwi.Ojciec w szoku.A na to lekarz: - Zaaartowalem, dziecko zmarlo przy porodzie.
__________________ |
![]() | |
| | #10 |
![]() Zarejestrowany: Aug 2010 Skąd: szczytniki
Postów: 1
Chaty: 0 Panel Piwny:
Otrzymał:
0 za 0 wypowiedzi
Postawił: 0 | he, he, bomba. Mnie się niestety dowcipy nie trzymają. ;-) |
![]() | |
![]() |
| Bookmarks |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
Podobne wątki | ||||
| Temat | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni post / autor |
| Dowcipy o Kubicy | EnterXP | Humor | 1 | 01-29-2007 10:30 |
| |